Luty 2020
Czekaliśmy na ten wyjazd całe wieki. Zapisaliśmy się tak jakoś w grudniu. I od tego czasu do 9 lutego siedzieliśmy jak na szpilkach, nie mogąc doczekać się tej przygody.
Szkolenie organizowane przez jedną ze szkól w schronisku Murowaniec. Pokoje od 3 – 10 osobowych.
Nam trafiła się czwórka i super, bo mogliśmy poznać bliżej fantastyczną parę.
W schronisku można kupić śniadanie, obiad i kolację, można też przygotować samodzielnie. Dostępny jest wrzątek jak to w schronisku. Jest ciepła woda w łazienkach i jest ciepło.
Szkolenie polecamy wszystkim, którzy chodzą po górach nie tylko latem, czy jesienią. Naprawę bardzo dużo przydatnych rzeczy, masa informacji i doświadczeń, pod okiem instruktora i ratownika GOPR-u.
I szkolący nas Paweł i cała ekipa, która nam się trafiła to było cudowne doświadczenie.
W ramach czterodniowego szkolenia:
Wycieczka wysokogórska (nawet dwie:-) ) wejście na szczyt Świnicy, Zawrat, z użyciem raków, czekana, z zakładaniem szlaku (torowaniem), przejście stromego odcinka z asekuracją. Przejście Zmarzłym Stawem ostatniego dnia kursu w zamieci tak okrutnej, że polowa naszej grupy nie zorientowała się, że idziemy w koło stawu. Wrażenia bezcenne.
Na stoku śnieżnym: poruszanie się z czekanem, w rakach, hamowanie obsunięć czekanem.
Na stoku lodowym i mikstowym: poruszanie się w rakach, z czekanem (technika francuska, frontalna)
Zajęcia lawinowe: podstawy ratownictwa lawinowgo, posługiwanie się sprzętem lawinowym (detektor, sonda, łopata)
Nawigacja -poruszanie się w terenie z mapą, kompasem, gps, wyznaczanie azymutu.
Zajęcia techniczne bardzo przydatne, a przy których było także sporo zabawy to węzły, wykorzystywanie liny alpinistycznej w stromym terenie: zjazd, asekuracja lotna i stanowiskowa.
Stanowiska w śniegu (grzyb śnieżny, czekan, szabla śnieżna) i lodzie(śruby lodowe)
